Nawigacja i wyszukiwanie

Nawigacja

Szukaj

StreetLife 2 - Trzech Artystów StreetArt

Cztery elementy to wie każdy. Każdy z nich ważny. O ile w dzisiejszym świecie (jak pokazuje biznes) raperem może zostać każdy to z byciem bboyem, DJ-em, grafficiarzem już nie jest tak łatwo, bo wymaga to jakichś mniejszych czy większych umiejętności i predyspozycji. Dziś przewiniemy trochę o gościach, którzy urodzili się z puchą w ręku, a w ich nozdrzach częściej gości zapach farby olejnej, niż powietrze. Lecimy z trzema streetartowcami, których warto, a nawet należy znać.

Swanski, pod tą ksywą możemy znaleźć jednego z najbardziej znanych i cenionych zarówno w kraju jak i za granicą artystów. Właściciel marki i główny projektant marki Turbokolor. Dojrzewał na warszawskich osiedlach, więc wkręcenie się w kulture hip-hop przyszło w zasadzie naturalnie. Montował obrazki dla takich marek jak Nike, Lacai, GIRL, a jego prace możemy oglądać w zasadzie na każdej szerokości geograficznej naszej planety. Swanski to naprawdę warta docenienia postać, bo pokazuje jak kreatywność, upór i zajawka w odpowiedniej dawcę mogą stać się bazą do osiągnięcia sukcesu.

NAWER to postać na naszym podwórku, którą poznałem z całego tego zestawienia najpóźniej, ale jednocześnie najbardziej wpłynął na to gdzie dziś jestem sam ze swoją działalnością. Czerpie w swojej działaności z ulicy, echa miasta, zgiełku, szumu i odgłosów żyjącego miasta, które zamyka w uporządkowane geometryczne linie. Surowe w swojej prostocie formy, ale jednak przyciągające uwagę i tworzące jakaś ścieżkę interpretacyjną dzieła. Czołowy przedstawiciel graffuturismu na świecie. Jego praca napewno zagości kiedyś u mnie na ścianie.

Kolejny artysta jak sam siebie określa infekuje, zaraża przestrzenie na których maluje, ale ja to określiłbym raczej jako naturalna wypadkowa miejsca, weny i nastroju artysty. Aqualoop, bo o nim mowa wrzuca na ściany plątaniny linii, niczym pajęczyny czy obłoki na niebie. Głównie znany jest ze swoich murali, zdobiących Polskę od morza do gór. W jego twórczości widać ogromne inspiracje Picassem i ogólnie całym nurtem kubizmu. Odważne formy, wyraźna kreska po tym głównie poznasz Aqualoopa, a jak raz zobaczysz jego dzieło to pewne jest, że nigdy więcej go z nikim innym nie pomylisz.
To była szybka trójka polskiego StreetArt’u!

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok